Fan page – komu przeszkadzają kotki na Facebooku?

17 maja 2016

Wstawienie słodkiego kociaka na własnym profilu to nic złego. Ale kotki, pieski czy misie na stronach firmowych to synonim dyletanctwa i miernoty. Czemu nie warto zamieszczać popularnych słodziaków na fan page’u?

Facebook-kot-na-fan-page

Obrazki, gify czy filmiki ze zwierzakami łatwo zdobywają polubienia. Raz – że to słodkie. Dwa – twarze ludzi i zwierzęta przykuwają uwagę odbiorców (natura wyposażyła nas w takie wyczulenie). Jeśli celem działań na fan page jest zdobycie jak największej liczby polubieni poszczególnych postów, to na krótką metę jest to strategia właściwa. Tylko czy na pewno taki jest cel komunikacji na Facebooku Twojej marki?

Media społecznościowe pozwalają markom na nawiązanie mniej formalnych relacji z ich klientami oraz opowiedzenie im swojej historii – czegoś znacznie więcej niż przedstawienia oferty. Dzięki atrakcyjnym treściom i narzędziom targetowania postów umożliwiają także dotarcie do potencjalnych odbiorców, w tym osób, które nigdy wcześniej o ich usługach czy produktach nie słyszały. Stąd większość marek ma dwa główne cele działań na Facebooku:

  1. Budowa wizerunku marki (opowiadanie wartości i historii marki),
  2. Zwiększanie świadomości marki (docieranie do osób, które marki nie znają).

Dopiero w tym kontekście warto zastanowić się nad „kotkami”. Czy w jakikolwiek sposób zwiększają wiedzę o marce? Przekazują jej historię? Budują jej obraz w oczach odbiorców? O ile fan page nie dotyczy sklepu zoologicznego bądź gabinetu weterynaryjnego, odpowiedź będzie negatywna. Co więcej, użycie takich „tanich chwytów” sugeruje, że marka jest zupełnie nieciekawa, ponieważ nie mówimy o niej samej (czyli o grupie tematów związanych z przesłaniem marki, jej produktami bądź usługami).

Czy w takim razie należy zupełnie zrezygnować z komunikacji firmowej nawiązującej do najbardziej prostych zainteresowań przeciętnego użytkownika Facebooka? Niekoniecznie. Warunkiem jest inteligentne wykorzystanie „ładnych obrazków”, czyli wykorzystanie w odniesieniu do wizerunku marki. Najprostsze przykłady – firma motoryzacyjna może pokazać doskonałość systemu hamulcowego, dzięki któremu zostaje uratowany mały zagubiony na drodze kociak. Firma odzieżowa może na Prima Aprilis zaprezentować zdjęcia psiaków w swoich kreacjach. Firma zajmująca się projektowaniem wnętrz może przedstawić realizację jednego z projektów, czyli piękne wnętrze z uroczym kotkiem na fotelu.

Istnieją tysiące możliwości wykorzystania zdjęć piesków, kotków czy dzieci w komunikacji firmowej na Facebooku i nie trzeba koniecznie z nich rezygnować. Jednak koniecznie należy odpuścić proste „wrzucanie” fot zwierzaków. W każdym wypadku należy zadać sobie pytanie: co chcę powiedzieć o marce dzięki temu obrazkowi? Jeżeli przekaz będzie spójny z filozofią marki, będzie pokazywał jej wartości i historię – świetnie. Tak trzymać.