Prowadzenie bloga firmowego – 3 najczęstsze przyczyny porażek

15 lipca 2016

Dlaczego większość blogów firmowych zamiera po kilku miesiącach? Czemu prowadzenie bloga firmowego okazuje się tak trudne? Sprawdź, jakie są trzy najczęstsze przyczyny porażek oraz jak się przed nimi ustrzec.

Prowadzenie bloga firmowego - napis
fot. Christian Schnettelker, www.manoftaste.de

Prowadzenie bloga firmowego to dobry pomysł, ale…

Twoja firma zdecydowała się na prowadzenie bloga firmowego? Świetnie! Blog firmowy to jedno z najskuteczniejszych narzędzi marketingu treści.

Treści na blogu pozwalają klientom (obecnym i potencjalnym) lepiej poznać firmę, jej wartości, kompetencje i ofertę i tym samym zwiększyć zaufanie wobec marki. Zaufanie może być oparte na przekazie wiedzy (np. o nowinkach technicznych na blogu sklepu IT) lub na wartościach firmowych (jak w blogowych przekazach antydyskryminacyjnych bloga firmy Benetton).

Regularne wpisy na blogu zapewniają także wyższą pozycję strony w wyszukiwarkach (pod warunkiem pisania tekstów zgodnie z zasadami SEO).

Korzyści jest więcej, ale mimo to, dość często prowadzenie bloga firmowego kończy się porażką. Czemu?

Trzy najczęstsze przyczyny niepowodzeń blogów firmowych:

  1. Brak promocji bloga
  2. Brak znajomości zasad SEO copywriting i webwritingu
  3. Brak czasu na regularne działania

Case #1 – prowadzenie bloga firmowego w sklepie ogrodniczym

Problem – brak promocji bloga

Właściciele internetowego sklepu z artykułami ogrodniczymi mieli bogatą wiedzę branżową. Postanowili wykorzystać ją prowadząc bloga firmowego. Teksty zawierały wiele przydatnych ogrodnikom porad. Były dobrze napisane – sklep w tym celu korzystał z pomocy profesjonalnego copywritera. Przedstawiały rozwiązania typowych ogrodniczych bolączek odpowiednio plasując w ich kontekście elementy oferty sklepu. Jeden problem – oprócz autora bloga i właściciela sklepu nikt nie czytał wpisów… Po trzech miesiącach blog został zawieszony.

Case #2 – prowadzenie bloga firmowego przez producenta odzieży dla dzieci

Problem – pisanie bez znajomości zasad SEO oraz webwritingu

Pan Michał, właściciel niedużej firmy produkującej odzież dla małych dzieci, postanowił uruchomić blog, który miał być elementem strategii obecności marki w Internecie. Prowadzenie bloga powierzono pani Justynie, jednej z przedstawicielek handlowych, która jest w firmie od początku jej powstania, zna dobrze ofertę i w ocenie najbliższych ma tzw. lekkie pióro.

Po przebrnięciu przez wstępne trudności z systemem CMS, pani Justyna pisała i publikowała wpisy z dużą regularnością. Linki do tekstów były prezentowane w mediach społecznościowych i newsletterach.

Mimo tych starań, niemal nie odnotowywano konwersji sprzedażowych do sklepu internetowego z bloga. Również pozycja strony w wyszukiwarce nie podnosiła się w sposób satysfakcjonujący. Czemu? Choć teksty dotyczyły tematyki odzieżowej, nie zawierały żadnych zachęt do zakupu, kontaktu ze sklepem czy pozostawienia danych (tzw. CTA). Nie były konstruowane w odniesieniu do kluczowych fraz i nie były pisane z zachowaniem zasad SEO.

Po czterech miesiącach pan Michał wstrzymał prowadzenie bloga, jako nieprzydatnego pod względem biznesowym.

Case #3 – prowadzenie bloga firmowego w sklepie komputerowym

Problem – brak wydzielonych zasobów na regularne tworzenie treści

Klienci sklepu komputerowego zadawali na co dzień tak wiele pytań, że tematy do bloga można było sypać jak z rękawa. Idąc za przykładem bardziej rozwiniętych marketingowo konkurentów, sklep „Laptop dla Ciebie” zaczął prowadzić blog. Wpisy pojawiały się co tydzień. Mimo pośpiechu dbano o sposób tworzenia treści przyjazny zarówno czytelnikom, jak i robotom wyszukiwarki, a także o promocję tekstów. Analizowano, które treści najbardziej podobają się klientom i pisano na najbardziej poszukiwane tematy.

Blog był ceniony przez klientów. Ułatwiał również pracę sprzedawcom. Gdy otrzymywali pytania drogą mailową, zamiast tracić czas na długie odpisywanie, kierowali pytających wprost do już istniejących tekstów, które zawierały odpowiedzi na postawione pytania.

Niestety, po kilku miesiącach działania bloga w firmie zaczęły się problemy kadrowe. Co za tym idzie, każdy z obecnych pracowników był bardziej niż dotychczas obarczony pracą. Jednocześnie opadł pierwszy zapał firmowych bloggerów. Prowadzenie bloga zeszło na dalszy plan.

Po kolejnym półroczu większość dotychczasowych wpisów była już w dużej mierze nieaktualna – technologie zmieniały się szybko. Ostatecznie większość wpisów została ukryta do momentu, gdy znajdzie się czas na ich uaktualnienie.

Jak ustrzec się porażki przy prowadzeniu bloga?

Wiele firm, które dumnie podejmują wyzwanie marketingu treści, nie uwzględnia konieczności regularnego poświęcania na niego czasu. Prowadzenie bloga czy fanpage’a, moderowanie forum, tworzenie newsletterów zostają zlecone osobie, która już ma pełnoetatowe zadania. W efekcie, choć na początku zapał zastępuje brak wydzielonych godzin pracy, już po kilku tygodniach trudności okazują się zbyt wielkie. Zadania, które nie mogą czekać – takie jak odpowiadanie na zapytania klientów, wysyłki towarów czy przygotowanie do udziału w targach – spychają opiekę nad blogiem do kategorii wiecznego „później”.

Jak wskazują powyższe przykłady, do prowadzenia bloga niezbędne są:

  • umiejętności, czas i nakłady na promocję treści – najlepiej przy wykorzystaniu różnych kanałów (media społecznościowe, reklamy, mailingi, współpraca z mediami i influencerami, marketing szeptany),
  • umiejętności tworzenia treści, które łatwo się czyta i które są zgodne z zasadami SEO, a ponadto zachęcają do lepszego zapoznania z ofertą lub wręcz zakupu,
  • czas na regularne tworzenie treści i odpowiednie jego planowanie.

Prowadzenie bloga firmowego w sposób umacniający ekspercki wizerunek firmy oraz przynoszący leady to spore wyzwanie. Trafero oferuje profesjonalne wsparcie w prowadzeniu blogów firmowych.

Przeczytaj także inne teksty z kategorii Content Marketing: