Najczęstsze wpadki na stronie internetowej [nietechniczne]

8 kwietnia 2019

Najbardziej zawstydzające wpadki na stronie internetowej nie wynikają z problemów technicznych, ale ze zwykłych zaniedbań. Często wystarczy dokładnie przejrzeć starsze teksty i dawno stworzone zakładki, aby ustrzec się przed paskudnymi wpadkami. Sprawdź, czy Ty nie popełniasz tych błędów!

Wpadki na stronie internetowej
Obraz Gerd Altmann z Pixabay

OFERTA – #1 wpadki na stronie internetowej

1. Złe dane w ofercie

  • informacja o produkcie/usłudze, które już nie są oferowane,
  • brak aktualizacji opisu elementu oferty (przykładowo znajdujemy „kompatybilne ze wszystkimi wersjami Windows”, co było prawdą przed wprowadzeniem nowej wersji Windowsów, ale już nie teraz),
  • brak informacji o nowych produktach

2. Złe priorytety w prezentacji oferty

Gdy strona powstawała, najważniejszą usługą/produktem był X, ale obecnie firma stawia na usługę/produkt Y. Dlatego to Y powinna być prezentowana na pierwszym miejscu w ofercie.

PROMOCJA – #2 wpadki na stronie internetowej

Informacja o promocji, która już się zakończyła to dość frustrujące doświadczenie dla klienta. Wchodzi na stronę i widzi „Kup teraz! 30% taniej coś tam z naszej oferty”. Próbuje złożyć zamówienie i okazuje się, że już nie może „kupić teraz” ze wskazanym rabatem.

AKTUALNOŚCI – #3 wpadki na stronie internetowej

Ostatni wpis w dziale „Aktualności” sprzed kilku miesięcy nie robi dobrego wrażenia. Czyżby firma była w uśpieniu? Dość często przyczyną jest brak czasu, jednak taka sytuacja jest niedopuszczalna. A może po prostu zrezygnuj z tej zakładki?

Jeżeli czas nie pozwala Ci obecnie na jej regularne wpisy w tej zakładce, to rozważ jedno z dwóch rozwiązań:

  1. tymczasowe ukrycie zakładki, do czasu gdy znajdą się zasoby czasowe/kadrowe, aby ją prowadzić regularnie
  2. połączenie zakładki aktualności z zakładką blog (przy założeniu, że blog jest prowadzony z większa regularnością, nie jest zaś blogiem uśpionym).

ZAPROSZENIA – #4 wpadki na stronie internetowej

Promowanie wydarzeń przy wykorzystaniu tekstów eksperckich to bardzo dobry pomysł. Mamy na blogu tekst merytoryczny i na koniec piszemy „Więcej o ….. dowiesz się już za tydzień podczas konferencji XYZ. Zapraszamy na nasze stoisko”. Jednak po wydarzeniu należy koniecznie usunąć zaproszenie z tekstu!

ZDJĘCIA – #5 wpadki na stronie internetowej

Zdjęcia/nazwiska pracowników, którzy odeszli z firmy to swoista antyreklama. „Zobacz – byli u nas, ale postanowili odejść…” Najgorszym wariantem jest chwaleniem się na stronie cennymi specjalistami, którzy właśnie przeszli do konkurencji (zdarza się).

O ile dobrą praktyką jest prezentowanie zespołu firmy, zwłaszcza kluczowych postaci, już w momencie podjęcia decyzji o zakończeniu współpracy należy natychmiast zmienić dane na stronie.

LITERÓWKI – #6 wpadki na stronie internetowej

Znacie „zostań panterą” (wezwanie do potencjalnych partnerów)? Albo „kontakt do mediów” (zamiast „dla mediów”)? O poprawności ortograficznej nie wspominam.

FORMULARZE – #7 wpadki na stronie internetowej

Niedziałające formularze (kontaktowe, do zapisu do newslettera itp.) to szczególnie frustrujące doświadczenie dla internauty.

Podobnie formularze, które mają zbyt wiele pól. Ich liczba powinna być ograniczona do minimum, jeśli nie chcesz zniechęcić potencjalnych klientów. (Tak, zgadza się – dane na temat branży firmy i jej lokalizacji są bardzo przydatne przy segmentacji klientów w bazie. Jednak zastanów się, czy są aż tak cenne, żeby ryzykować zniechęcenie potencjalnego nabywcy).

KONTAKT – #8 wpadki na stronie internetowej

Typowe błędy na podstronie „kontakt”:

  • brak informacji o zmianie siedziby firmy (=info o starej zamiast o nowej siedzibie),
  • nieaktualna mapka dojazdu,
  • nieaktualne numery telefonów,
  • brak informacji o nowych oddziałach lub informacja o oddziałach, które zostały zamknięte,
  • brak ikonek z linkami do stron firmy w mediach społecznościowych.

LINKI – #9 wpadki na stronie internetowej

Nieaktywne lub źle kierujące linki to najczęściej efekt tego, że ktoś przeniósł podstronę lub pogrzebał w kodzie i zapomniał dokładnie sprawdzić efekt. Przede wszystkim trzeba sprawdzić linki w ofercie i zakładce kontakt. Co jakiś czas warto też sprawdzić linki we wszystkich treściach na stronie. Takie działanie jest też niezbędne przy optymalizacji tekstów pod kątem SEO – można wprowadzić nowe połączenia między starymi i nowymi wpisami blogowymi.

W Sieci istnieje wiele bezpłatnych narzędzi do automatycznego sprawdzania linków na stronie. Jednym z nich jest W3 Link Checker. Ich stosowanie pozwoli uniknąć irytującego komunikatu 404 – strony nie znaleziono. Ułatwi również wprowadzenie odpowiednich przekierowań 301, które są elementem optymalizacji strony pod wyszukiwarki.

CZAS ŁADOWANIA STRONY – #10 wpadki na stronie internetowej

Zbyt duże grafiki lub grafiki w niewłaściwych formatach to najczęstsza przyczyna zbyt długiego czasu ładowania strony. Sprawdź, czy Twoja strona nie ładuje się zbyt wolno – wykorzystaj bezpłatne narzędzia do analizy tempa ładowania się strony www, takie jak Google PageSpeed Insights lub WebPageTest. Znajdziesz na nich także wskazówki, w jaki sposób możesz poprawić czas ładowania strony.

PRZEPISY – #11 wpadki na stronie internetowej

Przepisy nie zmieniają się często, ale tym bardziej warto postarać się o umieszczenie na stronie niezbędnych klauzul RODO i innych zapisów, wymaganych branżowymi przepisami.

Błędy na stronie internetowej potrafią skutecznie zniechęcić potencjalnych klientów. Sprawdzaj regularnie swoją stronę, aby uniknąć wpadek!

Przeczytaj także inne teksty z kategorii Search Engine Marketing: